Holandia w mapach

Trudno jest znaleźć jeden przewodnik, który byłby idealny przy zwiedzaniu Holandii. Nadmienić trzeba, iż tak naprawdę gro publikacji  powiela informacje z poprzednich swoich wydań.

W przypadku Holandii wydawcy przewodników idą trochę na łatwiznę. Publikują książki dotyczące całego kraju. Z drugiej jednak strony nie wiem, czy opłacalne jest wydanie osobnych tomów,   które poświęcone są poszczególnym prowincjom.

Wyjątek stanowią publikacje dotyczące Amsterdamu i ewentualnie jego najbliższej okolicy. Autorzy przewodników różnie podchodzą do przedstawienia wybranych miast. W książkach jest albo dużo zdjęć, albo zbyt wiele tekstu. Czasem udaje się to wypośrodkować.  Ciekawy jest pomysł z rozrysowanymi planami miast z zaznaczonymi na nich atrakcjami. Dla mnie ten ostatni wariant jest najlepszy, bowiem przy rysunku/ zdjęciu jest ograniczony do minimum opis atrakcji. Nie mniej powielają się miasta, obiekty.

DSCN7132

Osobiście lubię przewodniki Michelina. Chociaż ze względów finansowych omijam sugerowane restauracje. Jednak w przypadku Amsterdamu  publikacja sprawdziła się pod względem opisu obiektów muzealnych. Poza tym  nie jest przesadnie gruby, zatem lekki. Kiedyś we Francji skórę ocaliły mi informacje noclegowe zawarte w przewodniku Pascala. Ostatnio bardzo zaciekawił mnie Baedeker i jego propozycja zwiedzenia Holandii. Opisanych jest dużo miejsc. W spisie są one treści jasno  – alfabetycznie wyszczególnione. Podobny schemat  lecz z podziałem na prowincje przyjęły także inne przewodniki. Rzeczywiście jednak w  Baedekerze ilość przeszła w jakość.

Mankamentem grubych wydawnictw w serii Gazety Wyborczej były: zbyt rozwlekłe opisy i twarda oprawa. To w praktyce jest nieprzydatne, bowiem książka wydaje się  ciężką. Natomiast to świetna pozycja, by zrozumieć charakter  Holandii.  Bardzo fajne i praktyczne są przewodniki Wiedzy i Życia, szczególnie pod względem opisu  oraz  jasnego  – rysunkowego przedstawienia planu miast.

Mapy 

Z mapami jest ciut lepiej. Nie wszystko jednak można kupić w naszym kraju jak np. świetnej i bardzo praktycznej serii map kieszonkowych Buijten&Schipperheijn (1:50.000). One są wodoodporne i dodatkowo zapinane na… rzep.

DSCN7134 — kopia

Ciekawe są również wodoodporne mapy z serii  Express Map (1:15.000) . Z wydawnictwa Kunch jest mapa  Holandii w skali 1:325 000 wydana na grubszym i wodoodpornym papierze.  Do powieszenia na ścianie polecam mapę wydawnictwo Freytag&Berndt (1:300 000). Można ją kupić w Polsce, a na jednej karcie jest cały kraj. W większości jednak mapy dzielą Holandię na dwie połowy.

DSCN7133 — kopia

Czasem na zamówienie uda się ściągnąć coś z  serii Falc (1:50 000). Chociaż ich mankamentem jest cienkość papieru. Podobnie jak wydawnictw  Michellin (1: 200 000) . Te ostatnie kupowałam w Holandii po 9 euro. Tym sposobem  w dobrej skali mam dwie części  kraju.

DSCN7136 — kopia

Będąc w NL można kupić dużo więcej map dotyczących poszczególnych regionów. Zawierają one  trasy rowerowe lub dedykowane są  piechurom – po parkach narodowych. Ich skala to  1:50 000. Kosztują one około 8-9 euro. Zdarza się, że śpiąc w hotelu dostaje się mapkę miasta, jako opakowanie do plastikowej karty, służącej do otwierania drzwi.

DSCN7135 — kopia

Tak jest np. w Crown w Eindhoven. Czasem mapę – lub bardziej plan miasta otrzymamy w punkcie informacji turystycznej VVV. Nie wszędzie jest to za darmo i na przykład w Maastricht zapłacimy za ten kawałek papieru.

Atlasy

Z atlasami samochodowymi dotyczącymi samej Holandii jest w Polsce jeszcze gorzej. Wszędzie nieodparcie łączy się Królestwo Niderlandów z Belgią i Holandią. A po co mi cały Benelux?  Z kolei w Holandii ceny atlasów samochodowych zaczynają się od około 30-50 euro . Ale jak mówi mój znajomy Holender: Po co Ci atlas, przecież mamy GPSJ

 

Tekst i zdj. Alicja Badetko