Keukenhof – sezonowy świat kwiatów

Około 7 milionów cebulek, z czego kilkaset odmian samych tulipanów, sadzi się co roku na 32 hektarach ogrodu przykuchennego, jak w wolnym tłumaczeniu brzmi nazwa tego miejsca, czyli – Keukenhofu. Teren położony jest niedaleko Amsterdamu, Haarlem, tuż przy Lisse.

Miejsce to stanowi doskonałą inspirację dla niejednej Pani domu, a dodatkowo jest w nim możliwość zakupu cebulek kwiatów. Fakt, są one dość drogie, dlatego lepiej zrobić to na targu kwiatowym w Amsterdamie. Ogród udostępniony jest gościom tylko przez kilka tygodni w ciągu roku. W 2016 będzie to czas od 24 marca do 16 maja. Miejsce to otwarte jest od 8-18. Na całkowite zwiedzanie warto przeznaczyć minimum 4-5 h. Trudno mi doradzić, kiedy najlepiej pojechać, ponieważ pogoda w Holandii jest dość nieprzewidywalna. Na przykład w zeszłym roku, w czasie , kiedy normalnie jest ciepło i pąki powinny być pięknie rozwinięte, na miejscu zastało mnie potworne zimno oraz deszcz.  Innym razem przyjechałam, gdy cześć kwiatów już przekwitła.

DSCN2729

Natomiast na miejscu nie można zgubić się, bowiem teren przedzielony jest specjalnie oznaczonymi szlakami, prowadzącymi w różne części ogrodu. Znajdziemy w nim 4 oranżerie:  Beatrix (ze stałą ekspozycją orchidei), Wilhelm-Alexander, Oranje Nassau oraz Wilhelmina, kilka punktów gastronomicznych i fantastyczny wiatrak, do którego można wejść, by podziwiać panoramę, składającą się w większości z ukwieconych pól. Obok wiatraka rozpoczyna się wodny dukt…po którym można płynąć łódką. Gdzieniegdzie są punkty ze zwierzętami. Z wysokich klatek krzyczały do nas kolorowe papugi. Zza płotu zagrody spoglądały zaciekawione owce i kozy. A w kilku miejscach stały wykonane z plastiku, acz naturalnej wielkości,… krowy. Pomiędzy oranżeriami na ogromnej połaci kwitną: żonkile, narcyzy, hiacynty i oczywiście tulipany, w tym jeden z gatunków zadedykowany Marii Kaczyńskiej.

 

DSCN7247

Przyjeżdżając w week-end trafić można na występy artystyczne. Ciekawą atrakcją są sami pracownicy parku, poprzebierani w dawne holenderskie stroje. Z przyjemnością pozują do zdjęć, rozdają ulotki i służą radą. Każdy sezon w ogrodzie poświęcony jest komuś lub czemuś. I tak w 2015 roku uczczono 160 rocznicę urodzin Vincenta van Gogha, a w latach poprzednich tematem przewodnim była właśnie Polska.

Ogród dostosowany jest dla osób niepełnosprawnych, którzy mogą wypożyczyć w nim wózki inwalidzkie napędzane przez akumulator. Miejsce przyjazne jest psom, które jednak muszą być prowadzone na smyczy i nie mają wstępu do oranżerii oraz restauracji. Na miejscu jest także możliwość przechowania bagaży.

Jeśli już będziecie w Keukenhofie podejdźcie do Lisse. To maleńkie miasteczko po drugiej stronie ulicy  z niskimi domkami jednorodzinnymi. A tam poza uroczym kościołem, budynkiem- centrum pogrzebowym (które najpierw pomyliłam z muzeum tulipanów) jest niewielka cukierenka. Polecam jej ciastka, ciasteczka… Natomiast, jeśli chcecie zobaczyć coś intrygującego, to obok ogrodów są ruiny zamku. Mam nadzieję, że będziecie mieć więcej szczęścia niż ja i podejdziecie blisko. Bowiem w tym roku nie było to możliwe i obiekt oglądałam z perspektywy drogi oddalonej kilkadziesiąt metrów od budowli.

Warto wiedzieć, że mając kartę Holland Pass do Keukenhofu wchodzi się za darmo, omijając kolejki turystów. Po drugie, z Amsterdamu specjalny autobus Lindbergh Tour & Travel aż 6 razy dziennie jeździ do tego królestwa kwiatów. Podróż trwa godzinę. Dodatkowo mogą pojawić się sezonowe promocje jak np. w dobrej cenie bilet umożliwiający dojazd do Lisse z: Amsterdamu, Lotniska Schiphol oraz Haarlem,gwarantujący dodatkowo bezpłatny wstęp do ogrodu.

tekst i zdj. Alicja Badetko