Maastricht

Powstały w XIII wieku Most Świętego Serwacego łączy dwa brzegi Mozy, która przepływa przez Maastricht, stolice Limburgii. Drugi most już z lat 30 ubiegłego wieku nazywa się Wilhelminabrug. I to właśnie którymś z nich docieramy do starej części miasta, w której zabytki pochodzą nawet z X wieku.

DSCN0649

Maastricht posiada  fragment murów miejskich  z XII wieku oraz najstarszą w Holandii bramę miejską o nazwie Helpoort (co w wolnym tłumaczeniu oznacza: Piekielną Bramę). Równie godna uwagi jest przyległa do niej wieża.

brama

Piekielna Brama

Trzymając się murów dojdziemy do Muzeum Historii Naturalnej, w którym obejrzeć można ekspozycję  ukazującą faunę i florę Limburgii. Wśród eksponatów naszą uwagę przykują szkielety dinozaurów oraz wielkich żółwi, które rzekomo kiedyś żyły na tym obszarze.

DSCN0491

Od tego muzeum możemy dojść do Uniwersytetu, którego blisko połowę studentów stanowią obcokrajowcy. Chodząc po tej części miasta nieopodal Wydziału Prawa znajdziemy osiołka z brązu. Sądząc po wyjątkowo złotym jego brzuchu, dotknięcie tej części rzeźby na pewno przynosi szczęście.

DSCN0507

Osobom zainteresowanym architekturą  polecam odwiedzenie kilku obiektów sakralnych. Pierwszym jest Bazylika pod wezwaniem Św. Serwacego, który był pierwszym biskupem miasta. Romański obiekt sakralny powstał na miejscu kapliczki z VI wieku. Tę z kolei postawiono nieopodal grobu dzisiejszego świętego.

DSCN0552

Bazylika jest ogromną budowlą zbudowaną na planie krzyża. Znajdziemy w niej między innymi krypty, a w jednej z nich pochowany jest Karol Lotaryński. Natomiast w jej południowej wierzy znajduje się dzwon o wdzięcznej nazwie Babcia. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że jest on jednym z największych w Holandii.

Drugim obiektem równie niezwykłym pod względem architektonicznym jest usytułowany nieopodal kościół Świętego Jana. Gotycka budowla posiada aż 70 metrową wieżę. Następnym ciekawym miejscem jest kościół Dominikanów. Posiada on malowidła, które wykonano ponad 600 lat temu.

DSCN0580

Po strawie duchowej możemy zejść na rynek. W ratuszowej wierzy z XVII wieku dostrzeżemy carillon, który tworzą 43 dzwony.

Mnie urzekło znajdujące się przy rynku muzeum Spaans Gouvernement z pokojami stylizowanymi na ówczesne czasy, czyli na wiek XVIII. Kiedy tam byłam, obejrzałam  wystawę sztuki współczesnej, a także obrazów Roba Graaflanda holenderskiego malarza żyjącego w z latach 1875-1940.

DSCN0584

Z rynku wypełniona sklepami uliczka doprowadzi nas do Mostu Serwacego. Idąc w stronę dworca natrafimy na VVV , czyli punkt informacyjny. Nie spodziewajmy się tu czegokolwiek za darmo. Nawet za standardowy plan miasta trzeba płacić. Maastricht  po drugiej stronie Mozy nie wydaje się tak czyste i zadbane jak miejsca, którymi standardowo zachwycają się turyści.

 

Tekst i zdjęcia: Alicja Badetko