Maska Atreusza

maska-atreusza

Andrew Mulligrew przycisnął mocniej słuchawki do uszu. Chyba musiał
się przesłyszeć. Ostatecznie przy tym ryku shermana to cud, Ŝe w ogóle
wyłapał jakieś słowa.
– Powtórz! – wrzasnął.
– Kolumna niemiecka, szybko kierująca się na południe, idzie wprost
na was – odezwał się głos w słuchawkach. – Na czele pojazd opancerzony,
za nim coś wielkiego, bez wieŜyczki. Być może jagdpanther.
Mulligrew poczuł, jak serce mu zamiera. Wydawało mu się, Ŝe wcześniej
właśnie coś takiego usłyszał. Mimo łoskotu i metalicznego zgrzytu
gąsienic dotarło do niego, Ŝe w słuchawkach zapadła głucha cisza przerywana
jedynie charakterystycznymi elektrostatycznymi trzaskami. Chwilę
później ktoś – być może Williams ze „Zbójcy” (wszystkie czołgi plutonu
miały wymalowane na kadłubach nazwy nadane przez załogi) – zapytał,
jakie jeszcze pojazdy znajdują się w kolumnie. W tonie jego głosu rezygnacja
mieszała się ze zgrozą.

Książka online (KLIK)

Busy do Holandii-Polski-Niemiec-Belgii

Busy-do-HOLANDII