Pomnik dla Theo Bos’a

Kilka tygodni temu minęła druga rocznica śmierci znanego holenderskiego piłkarza i działacza sportowego – Theo Bos’a. Wielu polskich kibiców kojarzy jego postać z rozgrywkami polskiej ligi, kiedy zajmował stanowisko trenera warszawskiej Polonii.

Zmarł w wieku 47 lat. Do ostatnich swych dni toczył zaciekłą walkę, jednak nie na piłkarskiej murawie, lecz z ciężką chorobą, jaką jest nowotwór. W swoich zmaganiach z chorobą może uchodzić za wzór do naśladowania. Nie poddał się, chociaż walka od samego początku wydawała się przegrana. Być może z tego powodu zostanie on wyróżniony pomnikiem w swym rodzinnym mieście Nijmegen.

Kariera piłkarska Theo Bos’a była bardzo nietypowa. Grał tylko w jednym zespole -Vitesse Arnhem, nie szukał 2TheoBossmożliwości zrobienia kariery w klubach słynących z płacenia niebotycznych sum za sam fakt należenia do nich. W ciągu 14 lat rozegrał 369 spotkań. Bardziej burzliwa była jego kariera trenerska. Rozpoczął ją w 2005 roku od działalności w klubie FC Den Bosch. Prowadził go do 2009 roku, kiedy otrzymał posadę trenera w swoim macierzystym klubie. W 2010 roku został zwolniony z tego stanowiska przez nowego gruzińskiego właściciela klubu – Meraba Jordania. W 2011 roku otrzymał kontrakt na prowadzenie warszawskiej Polonii. Z tej funkcji został zwolniony 13 marca 2011 roku po klęsce Polonii w meczu z Zagłębiem Lublin, która wynosiła 0:1.

Sportowiec uchodzi za ikonę w holenderskim świecie piłki nożnej. Na macierzystym stadionie jedną z trybun nazwano jego imieniem. Cały piłkarski świat kibicował mu w jego ostatniej walce – z ciężką chorobą.

Sylwester Woźniak
Zdj. Alicja Badetko
//

Busy do Polski – Holandii