Uwolnij emocje

uwolnijemocjePoczątku „wielkiej podróży niebieskiej kanapy“ nigdy nie zapomnę. A było tak:
Warszawa, Krakowskie Przedmieście. Kanapa stoi pomiędzy Pomnikiem Kopernika
a kościołem Świętego Krzyża. Ekspozycja – onieśmielająca. Nie pada zapowiadany
deszcz, świeci słońce, wieje lekki wiatr. Lepiej być nie może. Wybiła 10.00.
Od strony Nowego Światu widać coraz więcej przechodniów. Tylko, czy będą chcieli
rozmawiać? Czy eksperyment się powiedzie? Tego nie wie nikt. Ale mam dobre przeczucia…
Sprawdziły się. Nasza niebieska kanapa stała pusta tylko w porze lunchu. Siadały na
niej dziesiątki ludzi! Swoboda, z jaką „mościli się“ na sofie była dla mnie absolutnie
zjawiskowa. Nastawiałam się na zdecydowanie więcej ekwilibrystyki przy zachęcaniu Warszawiaków do rozmowy o uczuciach.
Podobnie było w Gdańsku przy Zielonej Bramie, w Lublinie na Krakowskim Przedmieściu,
w Krakowie przy Smoczej Jamie i we Wrocławiu przy Świdnickiej, a później
w Rynku przy fontannie, gdzie zainstalowaliśmy się dla ochłody.
Okazuje się, że Polacy nie wzbraniają się specjalnie przed mówieniem o swoich
emocjach, choć przyznają, że na co dzień nie zastanawiają się raczej nad swoją
emocjonalną czytelnością. Trzeba ich więc o to pytać. Czyżby to była nasza ukryta potrzeba?

Książka online (klik)

Książka PDF (klik)

Transport w Holandii