W góry jesienią?

Co warto wziąć w góry jesienią?

Góry jesienią oferuje niesamowite widoki. Pustki na szlakach i wszechogarniająca cisza pozwalają tym mocniej podziwiać ów piękno. Niestety pogoda jesienią bywa bardzo zmienna, może rozpieszczać nas słońcem, chłostać zimnymi deszczami lub też zaskoczyć nagłym śniegiem. Dlatego też trzeba dobrze przygotować się na ewentualne warunki pogodowe.

Ubranie

Oczywiście, ciepła odzież to absolutna podstawa, jeśli nawet w lecie na szczytach pojawia się temperatura niewiele poniżej zera, to jesienią może być dużo gorzej. Dlatego ciepły polar, kurtka zimowa, porządny przeciwdeszczowy płaszcz to absolutna podstawa. A do tego cały zestaw zimowy w postaci czapki, szalika i co najmniej dwóch par rękawiczek. Warto też pokusić się przy okazji o tani, chemiczny ogrzewacz do rąk, jedno- lub wielokrotnego użytku. Nie zapominajmy też o sprawdzonym pokrowcu przeciwdeszczowym na plecak – nie ma nic bowiem gorszego niż zawilgocone ubranie na zmianę. Ale wykażmy się też optymizmem i zabierzmy okulary przeciwsłoneczne. Gdy śnieg jest już na stokach, a słońce świeci w najlepsze, wystarczy kilka godzin, by uszkodzić sobie wzrok bez należytej ochrony.

Co na nogi?

Buty to najważniejsza część ekwipunku. Wygodne, ciepłe, nieprzemakalne. Do tego buty do chodzenia po schronisku – ze względu na wagę, najlepiej sprawdzą się lekkie klapki, które przydadzą się także pod prysznicem. Niezależnie od tego, czy jest to wczesna czy późna jesień, niezależnie także od tego, jaka jest sytuacja pogodowa w dolinach, koniecznie weźmy ze sobą raki, lub, jeśli nie planujemy wspinaczek na strome szczyty, choćby kolce na buty. Oblodzone szlaki w tym czasie to norma.

Ważne akcesoria

Obowiązkowa będzie mapa i to dla każdego uczestnika wyprawy. Jeśli nie mamy mapnika, szybko może nam mapa zawilgotnieć i się zniszczyć. Może też zginąć, lub polecieć w przepaść po porywistym podmuchu. Awaryjna mapa często się przydaje. Przyda nam się też smartfon z GPS-em, a także awaryjny aparat komórkowy z dobrą baterią. By uwiecznić piękno gór weźmy też swój aparat z futerałem i kompletem akumulatorów. Do tego niezbędna ładowarka i kable do aparatu. Nigdy nie wiadomo, kiedy się przydadzą. Kijki trekkingowe? Wedle gustu. Apteczka? Obowiązkowo. Do tego dołóżmy jeszcze kosmetyczkę, impregnaty do butów i membran oraz środki piorące.

Prowiant

Jeśli będziemy stołowali się w schronisku, nie potrzebujemy dużo brać prowiantu. Termos, batony, orzechy, suszone, owoce, rodzynki – oto najlepsze źródło energii na szlaku, tego nigdy dosyć!

Gdy to wszystko skompletujemy i spakujemy do plecaków, nie zapomnijmy o dwóch ważnych rzeczach w górach: zdrowego rozsądku i… dobrego humoru.

Busy do Polski

o autorze

Monika Tatarek, miłośniczka Tatr