Zaandam vel Saenredam

Z Zaandam, które prawa miejskie otrzymało w 1811 roku,  związani byli poprzez swoje zamiłowania car Piotr I i Claude Monet. Pierwszy uczył się tam budować statki. Drugi przez pół roku pomieszkiwania w miasteczku namalował około 25 obrazów przedstawiających najbliższą okolicę. Aha i pierwszy w Europie Mc Donald też powstał w tym mieście,  w 1971 roku.

Mnie w to miejsce wiodła raczej ciekawość, jak w rzeczywistości wyglądają znane z internetu domy w charakterystycznym  kształcie i nietypowym jak na Holandię zielonym kolorze. Czytałam też o hotelu, który wygląda, jakby nałożono na siebie 70 domków jednorodzinnych.  Tę unikatowa budowlę pomalowano  w czterech odcieniach zieleni.DSCN4803

Od przystanku do najciekawszej części miasteczka prowadzi mnie promenada, po obu stronach której ustawione są rzędy sklepów, a środkiem płynie rzeczka. Nic dziwnego przecież jestem w Holandii.  W centrum zastosowano ciekawe rozwiązanie, bowiem idąc ulicą czułam się jak w galerii handlowej. W pewnym momencie weszłam na pas drogi wiodącej do góry i wyszłam na coś przypominającego swoją konstrukcją most.

DSCN4792

Pode mną na poziomie zero są sklepy. Przed nosem mam widok na zielone i drewniane domki, a po lewej stronie stoi  rzeczony hotel. Pode mną wiedzie droga do innej części miasta. Na końcu mostu urząd w  Zaandam  i zejście na peron kolejowy. Po chwili już siedziałam w pociągu do Amsterdamu.

Alicja Badetko (zdjęcia+tekst)