Zupa w Zupten

Niedobra zupa pomidorowa, postać ze stali z miejscem na włożenie głowy oraz czarny kot – to kojarzyć będę z pochodzącym z XI wieku Zupten, miejscowością między Deventer a Arnhem.

Dojechaliśmy tam w sumie rzutem na taśmę, kiedy słońce zdecydowane było opuścić naszą półkule i udać się na tę drugą, budzącą się do życia.  Trochę głodni, ale świadomi, że to ostatni dzień w Geldrii postanowiliśmy zwiedzić to średniowieczne miasteczko. Jego pierwsza nazwa to Zuidveen. Przez 19 lat w wieku XVI zarządzali nim Hiszpanie. Natomiast podczas II wojny światowej zajęli je Niemcy.

zup

W Zupten uliczki są raczej wąskie, a budynki wysokie i nareszcie człowiek czuje się jak kurdupel. Nawet powstały w XIII wieku i w wiekach kolejnych przebudowywany kościół dominikański zdaje się mówić: Nic mnie nie powali. Dla dwóch chłopców jego drewniane czarne drzwi stanowią idealną imitację bramki.  Kto wie, może jeden  z nich to przyszły Cruiff, albo Messi.zup 3

Na środku rynku stoi   wzniesiona w 1371 roku Wijnhuistoren, z której kusząco w stronę turystów spoglądają kelnerzy. Magia uśmiechu załatwia wszystko u wysokiego bruneta o kręconych włosach.

Budynek ten od samego początku przeznaczony był na karczmę. Zresztą jego nazwa pochodzi od miejsca, gdzie ludzie przychodzili, bawili się i pili wino. W XIV wieku został on odkupiony przez miasto i przeprowadzono w nim remont. Zbudowano  między innymi schody oraz sale, w których mogli spotykać się mieszkańcy miasta. Dzisiaj znajduje się w nim  Centrum Informacji Turystycznej oraz włoska restauracja.

zup 4

Na tym, przechodnim z jednej do drugiej strony miasteczka, ryneczku ludzie siedzą w knajpkach, popijając wino, piwo, jedząc lokalne specjały lub zachwycając się fast foodem. Szum, gwar i maniana… Chwilowe poruszenie wywołuje przejazd straży pożarnej.

Po kawie dobrze się przejść, choćby dlatego by zobaczyć dawne zabudowania domu dla starców lub wielkiego gotyckiego kościoła pod wezwaniem Św. Walpurgii, której pomnik stoi tuż przy drzwiach wejściowych do budynku.

zp3

Biały dom obok, to ratusz. Warto przyjrzeć się starym murom miejskim oraz bramie, przez którą można było kiedyś wjechać do miasteczka. Przy niej stoi metalowa , pusta w środku postać, do której może wejść raczej ktoś chudy i mały.

13102897_10209359068878154_5524613566370219531_n

Mimo wszystko miejsce to opuszczaliśmy z niedosytem, a na stację odprowadzało nas zachodzące słońce.

Alicja Badetko (zdjęcia i tekst)